Co kupić na gwiazdkę dla motocyklisty? Cz. I.

Sprawa kupna prezentu zazwyczaj nie jest łatwa a już zwłaszcza takiego z którego cieszyłby się motocyklista. Postaram się więc Wam nieco pomóc i zaprezentuję 10 topowych prezentów dla motocyklisty/ki.

  1. POWERBank – jeden z lepszych moim zdaniem oczywiście prezentów dla motocyklisty. Energia jest potrzebna zawsze: podładowanie w trasie telefonu którym chce się pstrykać dużo fotek, czy kamerki na kasku. Telefon służący jako nawigacja bardzo szybko zużywa energię więc warto mieć jej nieco w zapasie
  2. Stojak motocyklowy – rzecz naprawdę przydatna zwłaszcza dla kogoś kto umie to i owo przy swoim motocyklu. Ułatwi smarowanie łańcucha, wymianę opony/dętki/łańcucha i zębatek. W przypadku bardziej rozwiniętych wersji może także być dwufunkcyjny a więc na przednie bądź tylnie zawieszenie. Ceny nie są wielkie za to i za zestaw 2 różnych podnośników można się zmieścić nawet w 300 zł! Osobiście używam m.in takiego jak na zdjęciu poniżej i jestem bardzo zadowolony.
  3. Talon lub BON na paliwo – gwarantuje że to ucieszy każdego motocyklistę. Nic tak nie ucieszy jak pełny zbiornik paliwa bez wydawania z portfela złotówki! 🙂 Tylko tak minimum 100 zł najlepiej 🙂
  4. Kosmetyki motocyklowe – rzecz dość uniwersalna i zarazem praktyczna. W końcu każdy chce by jego maszyna wyglądała pięknie i zarazem była zakonserwowana. Gotowe zestawy w świątecznych opakowaniach sprzedaje i produkuje MOTUL ale warto do zestawu dorzucić preparat do czyszczenia kasku oraz ściereczki do tego. W moim odczuciu jest to dużo bardziej przydatne nawet niż wosk do motocykla. W lecie prawie każda przejażdzka kończy się czyszczeniem kasku z owadów. 
  5. Zestaw małych kluczy – bardzo przydatne z zarazem nie zajmujące dużo miejsca, w dodatku w miarę lekkie że zawsze można zabrać do plecaka. W życiu zdarzają się różne sytuacje więc zawsze warto mieć taki zestaw pod ręką – nie tylko do motocykla ale także i w domu czy w aucie. Mała grzechotka jest poręczna ale i mocna. Cena takich zestawów jest różna ale warto kupić coś chociaż ze średniej półki. Nie polecam Topexa czy Stanleya. Średnia półka to Yato czy Hoegert. Wyższa Facoma, Beta, Suppon.  Ceny więc wahają się od 60 do 400 zł za małe zestawy (30-40 elementów)

Czytaj dalej Co kupić na gwiazdkę dla motocyklisty? Cz. I.

Honda CBF 125 przeróbka na 150 – czy na pewno warto?

Zgłosił się do mnie klient który chciał by przerobić mu CBFa 125 na 150 ccm zwiększając tłok z cylindrem. A że nie mam w zwyczaju za bardzo odmawiać podjąłem się tego zacnego i szybkiego z pozoru zadania.

Jak się jednak okazało sama zmiana cylka nie pomogła. Sworzeń w 150 jest grubszy o 1mm a to oznaczało zmianę wału korbowego a więc i rozbiórkę silnika. Trochę poświęconego czasu i silnik już był na stole. Nie ma się zbytnio co rozwodzić nad mechaniką. Wał zmieniony, cylinder poskładany, głowica, silnik w ramie – odpalił. Przejechałem się – elegancko. Klient odebrał zadowolony. Mija jakies 2-3 miesiące (codziennych dojazdów CBF do Wrocławia więc średnio jakieś 2 tyś km miesięcznie) i około 6 rano dzwoni klient mówiąc że coś z motocyklem raczej grubego się stało bo nie chce odpalić i nie dojedzie do pracy. Muszę przyznać że ma szczęście że odebrałem bo zwykle o tej porze śpię i nie odbieram nawet namolnie dzwoniących ale coś kazało mi nacisnąć zieloną słuchawkę. 6.20 rano siedziałem już w busie. Klienta odwiozłem pod dom a moto zabrałem. To co się ukazało po 2 dniach moim oczom ciężko było nawet nazwać…

 

Czytaj dalej Honda CBF 125 przeróbka na 150 – czy na pewno warto?

Czego nie lubię najbardziej na motocyklu?

I chyba nie tylko ja… deszczu. Za każdym razem (z małymi wyjątkami) gdy jadę w dłuższą trasę… zawsze załapię deszcz…. było to już tyle razy że aż przywykłem do tego i jestem na to gotowy.

W sierpniową niedzielę wybrałem się do Świebodzina zobaczyć pomnik Jezusa który jest większy niż w Rio. Chciałbym opisać trasę ale ta była totalnie nudna, zero atrakcji, nudne zakręty – totalnie nic ciekawego. No może okolice jeziora w Sławie. Jakieś 160 km w jedną stronę pokonałem w jakieś 2h co nie jest jakimś rekordem ale po co miałem się spieszyć? Sam pomnik odnowiony niedawno – faktycznie robi wrażenie – i to chyba większe nawet z odległości kilku kilometrów. Można na niego po części wejść by podziwiać panoramę okolicy.

 

W drodze powrotnej stwierdziłem że pojadę przez Wolsztyn i zobaczę nieco parowozów – co roku odbywają się tu zloty/parady starych parowozów – bardzo efektowne!!! Polecam. Potem bocznymi drogami przez Stacje Wielichowo do domu. Niestety i te boczne trasy praktycznie bez większych atrakcji czyli ogólnie nuda. W drodze powrotnej atrakcje zapewnił solidny deszcz dlatego szybko stwierdziłem że go przeczekam. Jak pomyślałem tak szybko zrobiłem. Motocykl okryłem a sam wziąłem palnik i menażkę by zagrzać wodę. Potem szybkie danie w pięć minut, a dokładniej nawet dwa. Przerwa jakieś 40 minut i można było jechać dalej. Już po obiedzie na przydrożnym przystanku dotarł do mnie kolarz którego także złapał deszcz… chyba ma taki sam niefart jak i ja… Czytaj dalej Czego nie lubię najbardziej na motocyklu?

BMW R5- antyreklama PK Serwis Wrocław

Dosłownie wczoraj trafiłem na filmik z YT niezadowolonego klienta firmy PK Serwis z Wrocławia świadczącej usługi renowacji motocykli zabytkowych. Nie byłoby w tym nic dziwnego w sumie bo sporo jest „firm” które nie wykonują rzetelnie swojej pracy a kasują często nie małe pieniądze za swoje usługi. Tutaj sprawa jest jednak bardziej szczególna ponieważ właścicielem tej firmy jest organiztor OldtimerBazaru i jednocześnie rzeczoznawca motoryzacyjny- Piotr Kawałek. Znany także z wielu artykułów w Automobiliście. Ogólnie człowiek jest sympatyczny, przynajmniej ja takie odnosze wrażenie ale czemu wypuścił takiego bubla…?

Ładnych klika lat temu PK Serwis szukało mechanika do renowacji motocykli – jako że szukałem wtedy pracy zgłosiłem się we Wrocławiu na Karmelkowej. Warsztat zapełniony maszynami w różnym stadium naprawy ale z rozmowy z pracownikami (pan Kawałek prosił bym wpierw porozmawiał z nimi) wynikało że szef wcale taki miły nie jest, zarobi bez szału, warsztat wyglądał może nieco lepiej niż mój amatorski – tyle że sporo większy. Pracownicy narzekali na warunki socjalne jak i na brak warunków do lakierowania – a już zwłaszcza w okresie kwitnących lip tuż koło warsztatu których to pyłki dostawały się przez wielkie szpary pod dachem.

Czytaj dalej BMW R5- antyreklama PK Serwis Wrocław